O wszystkim (Reklama: ,)
Pomyślałam i o tym odpowiedziała z uśmiechem. Czeka na ciebie kąpiel, pokój do przebrania, a nawet czyste ubranie. Świeży chleb i gorący klah doskonale nas nasycą podziękował Paulin, przepuszczając Vergerina w drzwiach. Nie, Lordzie Warowni proszę przodem skłonił się tamten. Ależ, przyszły Lordzie, bardzo proszę… Nie myślałem, że aż tak cuchnę użalił się Vergerin i ruszył przed siebie. Rozgląda się wokół, pomyślał Paulin, jakby oceniał stan Warowni. Zatrzymał się tak nagle, że Paulin niemal na niego wpadł i wskazał miejsce, gdzie wisiał ostentacyjnie podświetlony portret Chalkina, namalowany przez Iantine’a. Vergerin obrócił się na pięcie i spoglądał z niedowierzaniem, szeroko otwartymi oczyma. Mój bratanek… nigdy w życiu tak… nie wyglądał powiedział, z trudem hamując wybuchy śmiechu. Paulin też zachichotał, gdyż po raz pierwszy miał okazję naprawdę się przyjrzeć dziełu. O ile się nie mylę, artysta dopiero po pewnym czasie zdołał stworzyć portret, który.. .hmm… zadowolił twojego bratanka
