O wszystkim (Reklama: ,)
Złapali Chalkina? Wszystko w porządku? Bardzo się opierał? Żona poszła za nim na wygnanie? To by mnie zaskoczyło, szczerze mówiąc. Czy Vergerin żyje? Przejmie Warownię od razu, czy będzie musiał czekać do Zgromadzenia na Koniec Obrotu? Leopol aż się zgiął ze śmiechu na widok miny malarza. Tak, nie, nie, tak, nie wiem wyrecytował w odpowiedzi na ten huraganowy ogień pytań. Widzisz? Nie tylko ja wiem swoje dyszał Leopol, przytrzymując się jedną ręką krzesła dla równowagi, podczas gdy drugą ocierał łzy śmiechu, zachwycony sobą i reakcją Iantine’a. Chcę usłyszeć wszystko od początku, chłopcze powiedziała Tisha i postawiła przed nim kubek z klanem i całą tacę świeżo upieczonych ciasteczek. Zaczynaj. Siadaj. Miałeś ciężki dzień, a jeszcze nawet nie dochodzi południe. Zabiorę to i bardzo ostrożnie zaniosę do pokoju powiedział Leopol. Złapał zapakowany obraz i wyjął go z dłoni malarza, który bezwiednie rozluźnił palce. Nawet na niego nie spojrzę, póki mi sam nie pozwolisz. Nie, Leo, poczekaj osadziła go Tisha. Chcę zobaczyć, jak zdaniem Chalkina wygląda „zadowalający” portret. Czyja nie mam już prawa do odrobiny prywatności? wykrzyknął Iantine, wznosząc dłonie w geście bezradności. Czy tu się nie uchowa żaden sekret? Nie ma mowy, to jest porządny Weyr odparła Tisha. Jedz
